Rowerowy Obóz Młodzieżowy Kaszuby 2006 25 sierpnia 2006 | noone
W dniach 30 lipca do 11 sierpnia odbył się Młodzieżowy
Obóz Rowerowy na Kaszubach. Był to już czwarty obóz organizowany przez Andrzeja
Sieje w tej części Polski. Do Papierni przyjechała ponad 50-cio osobowa grupa
niezwykle entuzjastycznych młodych ludzi z całej Polski, która w ciągu dwóch
tygodni wykonała wspaniała pracę dla Pana.
Pierwszy sabat był wyjątkowym dniem dla 3 osób i ich rodzin, bowiem tego dnia
Karolina, Anna i Paweł zawarli przymierze z Panem. W niezwykle malowniczym
jeziorze, zatopili swoje stare życie. Życzymy im wytrwałości i prowadzenia
Bożego na co dzień.
Każdy dzień składał się z 4 głównych programów. Nabożeństwa
porannego, nabożeństwa o 10.00, kolportażu i ogniska wieczornego. Pierwszy z
nich prowadzili sami uczestnicy. Były to krótkie rozważania na temat zadanego
tekstu biblijnego. Następne, dłuższe nabożeństwo o 10.00 prowadził Andrzej
Sieja. Poruszał na nim niezwykle ważne zagadnienia dla młodych ludzi. Po
kolportażu, na wieczornym ognisku uczestnicy dzielili się doświadczeniami z
całego dnia.
Pod okiem kolportera – Krzysztofa Morozowskiego – młodzież rozprowadzała
czasopismo Znaki Czasu. Do Kaszubskich domów trafiło prawie 750 gazet, nie
wliczając drobnych pozycji książkowych. Dzień w dzień, uczestnicy na rowerach
dojeżdżali do pobliskich miejscowości i wiosek by móc sprzedać literaturę.
Odległości były różne, od tak niewielkich, że były pokonywane pieszo, poprzez
kilku kilometrowe, na które decydowała się większość uczestników), aż do takich,
gdzie miasta były oddalone o 15, a nawet i 30 km od obozu.
Po wyjazdach ewangelizacyjnych obozowicze mieli czas dla
siebie. Spędzali go na różnych grach i zabawach sportowych. Jak co roku również
i na tym obozie odbyły się rozgrywki sportowe, które objęły niemal wszystkie
dyscypliny, od gry w siatkówkę, do zawodów strzeleckich. Obozowicze mieli
również do dyspozycji bulle, szczudła, łuk, śrutówkę, stół tenisowy, rakiety do
badmintona, skakanki itp.
Jednak nie wszystkie dni wyglądały tak samo i tutaj jest
warty wspomnienia dzień cichego przyjaciela. Podczas niego wszyscy obdarowywali
się prezentami i robili miłe rzeczy dla innych. Wyjątkowy był również dzień
chłopca i dzień dziewcząt. Dziewczęta przygotowały musztrę wojskową i podróż
przez las dla prawdziwych komandosów, zakończoną kolacją. Chłopcy natomiast dość
specyficzne podchody, których celem było znalezienie skarbu w lesie. Po powrocie
do obozu dziewczęta zostały zaproszone na romantyczną kolację przy świecach.
Na jedzenie nie można było narzekać, bo za kuchnię były
odpowiedzialne Małgorzata Sieja i Barbara Morozowska, które stanęły na wysokości
zadania. „Dawno nie jadłem tak dobrego wegetariańskiego jedzenia” – mówił jeden
z uczestników.
Obóz oficjalnie zakończył się uroczystą kolacją w sobotni wieczór 12 sierpnia
2006 r. Podczas obozu było widać jak Pan poruszał serca młodych ludzi, a na
apele Pastora powstawali często wszyscy uczestnicy. Młodzież wyjechała w
niedziele pełna energii, wypoczęta, z nadzieją ponownego spotkania w tym samym
miejscu za rok.